afrodyta

Świt nad Thassos

Lato jeszcze trwa… Przenieśmy się na moment na piękną wyspę i przeżyjmy jedyny w swoim rodzaju, mistyczny wschód słońca…

ŚWIT NAD THASSOS

Na ziemi poszarzało, na niebie już świta.
Władysław Syrokomla
(L. Kondratowicz)

cisza, śmierć
zmartwychwstanie
to co niepojęte zostanie

Andrzej Sulima-Suryn

1.

Atom.
Punkt; 

ostrza igły ostrze?…

*

I osypała się czerń,
jak kryształ zwarta,
w strzępy szarości.

Struna światła
rozbłysk ostrza brzytwy w cięciwę horyzontu –
rozdzieliła przestrzeń:
na świtu światy;

wody-lądu skały:
powietrza
.

2.

Nieujarzmiona obfitość ciszy pośród osypujących się
popiołów i skrzydeł nieważkich rozbłysków:

na wagę miłosnych wyznań promiennych ust
pierwszych – na
katedrach oceanów;

w witrażach mórz!…

3.

Ze źrenicy Czułości; z iskierki serdecznej symetrii
oczu – zapatrzonych w niepochwytność ponawianego

w symetriach słońca horyzontu –

rozwijającego nić tęsknoty ziarna do zieleni
i owocu z nich do Jabłoni Wszechświata –

obdarowującej Złotym Jabłkiem
Serca
– nieledwie: Ciała-i-Duszy…

4.

ale oto wrzawa poderwanego w niebogłosy
ptactwa:
Alleluja! Alleluja! Alleluja!…

Hosanna:

na wysokościach najczystszych serc
wciąż –
Pierwszego Stworzenia!

(…mimo miary bezmiaru
czasu i przestrzeni…).

Miłość!
Słońce!

I słowik wszechmocnego zadziwienia
Śpiewa
– prorok? – o Poranku!…

5.

Tak.
Skała:

Thassos.

Diamentu dumnej Grecji kolumna świetlista
wynurzająca się jak piersi Afrodyty
zbudzonej z pian snu namiętnego
o nadejściu – całą wieczność wyczekiwanej

Radości!

5.

O, Wenus!

I ty, Apokatastasis nadchodząca w Paruzji!

Jedność śpiewu anielskich harmonii
z nutami – Człowieczych Łez:

W nimbie
Nieba.

(w) NIM

Tadeusz Juda Żukowski
Lipiec/sierpień 2015, Poznań

Jedna myśl nt. „Świt nad Thassos”

  1. Piękny wiersz! W rubryce „Dodaj komentarz” – ten komentarz dodaję, aczkolwiek trochę to prowokacyjnie brzmi, bo cóż dodawać do wiersza, który objawia swą pełnię…? Taka jest właśnie prawdziwa poezja: każdy wiersz jest niepodzielną całością, a jednocześnie elementem większej całości. I tutaj również Thassos staje się częścią Wszechświata, bez której jednakowoż ów nie mógłby istnieć. Zaś poezję Tadeusza Żukowskiego najlepiej definiuje On sam, pisząc pod koniec swego wiersza: „Jedność śpiewu anielskich harmonii
    z nutami – Człowieczych Łez”. Tak, takie są Jego wiersze.

    J.Ł. Kaczmarek

Dodaj komentarz