Archiwa tagu: kawa

…a jednak kawa. Japonia

Na pierwszy rzut oka temat może wydawać się naciągany. Japonia i kawa? Wszak ten na wskroś – przynajmniej tak się od wieków utarło – herbaciany kraj ani kawy nie produkuje, ani nie wsławił się jej spektakularną konsumpcją na przestrzeni wieków. Historia zatem jest mało kawowa, za to teraźniejszość wręcz przeciwnie. Japończycy odkrywają kawę na nowo i zaskakują świat wspaniałą dla niej oprawą – oczywiście technologiczną 🙂 O tym za chwilę. Czytaj dalej …a jednak kawa. Japonia

Z kawą w drogę! Aeropress

Jedziemy na wycieczkę,
bierzemy misia w teczkę…
Nie nie!
… bierzemy kawę w teczkę.
A misiu jak to misiu…
Zaraz zaraz, a gdzie misiu?! (zapyta niejedno dziecko) Otóż, drogie dzieci, i dla misia znajdzie się miejsce – pod warunkiem, że same będziecie pamiętać o tym, by go zabrać. Rodzice, uwiedzeni kwiatowym aromatem fantastycznej kawy, którą właśnie pakują do torby, zapewne o misiu zapomną! Czytaj dalej Z kawą w drogę! Aeropress

Kuba: gorzkie pytania, słodkie odpowiedzi

Kuba to smak rumu. To zapach tytoniu skręcanego w cygara na śniadych udach zmysłowych piękności. To namiętne rytmy z filmu Havana Nights. To lazurowe fale uderzające o biały karaibski piasek. Ciąg skojarzeń może trwać w nieskończoność: odważny Che, śmiech przez łzy, urok starszych panów z legendarnego Buena Vista Social Club, reżim braci Castro, stare amerykańskie samochody, rozpaczliwa emigracja na tratwie, karaibskie huragany o zwłaszcza żeńskich przydomkach, gorąca salsa i mroźne mojito.
Czas na kawę… Czytaj dalej Kuba: gorzkie pytania, słodkie odpowiedzi

Włochy – kawowe dolce vita

– A jeśli usłyszysz „Włochy”, to co? Natychmiast w twej głowie pojawiają się obrazy najbardziej znanych zabytków, piękne plaże, niezwykłe w swej krasie krajobrazy skalistych wybrzeży… i widoki miast, historycznych miejsc, wcale nie martwych! Wręcz przeciwnie, gwarnych, kipiących życiem, emanujących energią. Dolce vita! Bo życie to ruch, turyści, kuchnia włoska i …kawa! Tak, tak, kawa! Wyobrażasz sobie Włocha niepijącego kawy? Nie? No właśnie! Tradycje kawowe we Włoszech są bardzo dawne, zbiegają się z początkiem triumfalnego pochodu kawy przez Europę i świat… Czytaj dalej Włochy – kawowe dolce vita

French press: całkiem nie-francuski zaparzacz

French press, znany również jako prasa francuska (czytelnicy Le Monde mogą być nieco skonfundowani) to urządzenie do parzenia kawy. Zostało wynalezione stosunkowo późno, bo w latach 50-tych XIX stulecia  we Francji. Stąd właśnie jego nazwa – i to jedyne, co w nim z jego francuskości pozostało (no może jeszcze fakt, iż Francuzi bardzo lubią parzyć w nim kawę, zwłaszcza rano). Czytaj dalej French press: całkiem nie-francuski zaparzacz

Z cyklu kofeina: Jak zapobiec śmierci w kawiarni?

TEATRZYK ,,ZIELONA GĘŚ”
Ma zaszczyt przedstawić
,,ŚMIERĆ W KAWIARNI” K. I. Gałczyński

GOŚĆ

Jaką macie kawę?

KELNERKA

Jest zwyczajna, następnie szatan, czyli podwójnie wzmocniona, oraz lucyfer, czyli poczwórnie wzmocniona.
Jaką kawą można panu służyć, panie dyrektorze?

GOŚĆ
(Z determinacją)

Lucyfer.

Wypija lucyfera i natychmiast umiera Czytaj dalej Z cyklu kofeina: Jak zapobiec śmierci w kawiarni?

Francja – pracownia humanistów i smakoszy

Wiadomo skądinąd, że zarówno w poszukiwaniu jak i znajdowaniu urody życia Francuzi mają całkiem imponujące osiągnięcia. Sztuka cieszenia się zwyczajną codziennością, tudzież zamiłowanie do abstrakcyjnego myślenia zręcznie skonfigurowanego z przyjemnościami stołu znajdują odbicie w pełnych afirmacji ekspresjach językowych.  Czytaj dalej Francja – pracownia humanistów i smakoszy

Kawa staje na głowie… daj sobie powróżyć!

Andrzejki nastrajają do refleksji nad domniemanym wpływem sił magicznych na nasze ziemskie bytowanie. Angażujemy różne rekwizyty, a zwłaszcza wosk, aby pomogły nam odczytać przyszłe losy. Może być to zdecydowanie bardziej przyjemne niż czytanie niewesołych ostatnio wiadomości, zwłaszcza że wobec ogarniętej chaosem rzeczywistości chętnie uciekamy w przynajmniej pozornie ładny i składny świat magii.  Czytaj dalej Kawa staje na głowie… daj sobie powróżyć!