Archiwa tagu: przepis

Z kawą w drogę! Aeropress

Jedziemy na wycieczkę,
bierzemy misia w teczkę…
Nie nie!
… bierzemy kawę w teczkę.
A misiu jak to misiu…
Zaraz zaraz, a gdzie misiu?! (zapyta niejedno dziecko) Otóż, drogie dzieci, i dla misia znajdzie się miejsce – pod warunkiem, że same będziecie pamiętać o tym, by go zabrać. Rodzice, uwiedzeni kwiatowym aromatem fantastycznej kawy, którą właśnie pakują do torby, zapewne o misiu zapomną! Czytaj dalej Z kawą w drogę! Aeropress

Zielona kawa – eliksir młodości

Nadeszła wiosna. Wszystkim jest zielono… Warto zwrócić się zatem ku kawie… zielonej. To to znaczy „zielona kawa”? To kawa niepalona, w swej surowej postaci. Ziarno ma zielonkawy odcień, a zapachem przypomina zboże, siano lub groch. Smakuje inaczej niż kawa palona – jest łagodniejsza, z wyraźnie wyczuwalną kwaskowością, lekko mdława, „trawiasta” – właśnie charakterystycznie „surowa”. Czytaj dalej Zielona kawa – eliksir młodości

Z cyklu kofeina: Jak zapobiec śmierci w kawiarni?

TEATRZYK ,,ZIELONA GĘŚ”
Ma zaszczyt przedstawić
,,ŚMIERĆ W KAWIARNI” K. I. Gałczyński

GOŚĆ

Jaką macie kawę?

KELNERKA

Jest zwyczajna, następnie szatan, czyli podwójnie wzmocniona, oraz lucyfer, czyli poczwórnie wzmocniona.
Jaką kawą można panu służyć, panie dyrektorze?

GOŚĆ
(Z determinacją)

Lucyfer.

Wypija lucyfera i natychmiast umiera Czytaj dalej Z cyklu kofeina: Jak zapobiec śmierci w kawiarni?

Gorący smak Meksyku

Im chłodniej, tym cieplej – jesienią coraz częściej delektujemy się gorącą kawą. Albo czekoladą. Najlepiej i jednym, i drugim. A jeśli pragniemy poczuć gorący smak Meksyku, dodajmy rumu. Dlaczego nie tequili?! Wszak jest ona alkoholowym sztandarem Meksyku! Otóż tym razem nie tequila, a właśnie rum wraz z gorącą czekoladą i kawą pieści meksykańskie podniebienia.  Czytaj dalej Gorący smak Meksyku

Bolo de laranja – brazylijskie ciasto pomarańczowe

bololaranja-199x300Skoro już zatopieni jesteśmy w brazylijski klimat i w rytm bossa novy popijamy brazylijską kawę, to może by tak posmakować Brazylii? Proponuję skosztować popularnego ucieranego ciasta: bolo de laranja. Przepis podesłała mi Francisca, znajoma z Rio o genialnych zdolnościach kulinarnych… ale bez obaw! Francisca jest bardzo zabieganą bizneswoman, stąd jej przepis to naprawdę prosta sprawa 🙂 Wystarczy włączyć blender i udaje się praktycznie zawsze. Czytaj dalej Bolo de laranja – brazylijskie ciasto pomarańczowe